9 KWIETNIA 2014

Udało się. Przeżyłem kolejny dzień bez alkoholu. Zostało jeszcze półtora godziny ale może już nic złego się nie wydarzy. Życie jest nieobliczalne. Kazik Staszewski śpiewa „Żyj życie, jakbyś miał już nazajutrz, ze śmiercią twarzą w twarz stanąć”. O ironio słuchałem tego „na full” pijąc do nieprzytomności. Miałem dziewiętnaście lat....

8 KWIETNIA 2014

Co za dzień… Kilka ton przeniesionych w rękach. Kilka zrobionych map. Kilkadziesiąt telefonów. Ciulowy obiad… Zachciało mi się własnego domu… Najpierw przerzuciłem metry sześcienne ziemi i tańczyłem z młotem pneumatycznym kując skałę pod ławy fundamentowe. Cieszyłem się jak dziecko kiedy zobaczyłem betonowy zarys domu… Teraz śmiać mi się chce....

CELA 203

Był 18 maja 2010 roku. Zostałem aresztowany. Miałem na sobie brudną koszulkę – nie wiem nawet czyją, jakieś rozpadające się klapki – też nie wiem skąd, spodnie rodem z PRL-u i zarost żula.  Samochód zatrzymał się przed bramą Aresztu Śledczego w Sanoku. Chwilę staliśmy tam a w mojej głowie...

UPODLENIE – JESTEM WOLNY – NIE DO KOŃCA….

Już w trzy dni po wyjściu byłem pijany. Przecież po roku abstynencji można sobie pozwolić na kilka piw. Wcale nie smakowały jakoś cudownie i byłem mocno zawiedziony tym faktem. Gdzie podziały się moje deklaracje o abstynencji? Nie wiem. Zachłysnąłem się wolnością. Przez tydzień byłem w domu. Nie wróciłem do...

UPODLENIE WYCHODZĘ Z WIĘZIENIA

Lekarze w więzieniu nie dawali sobie rady więc mnie…. wywalili na leczenie na wolność. Oczywiście odbyła się rozprawa, wszystkie formalności. Siedziałem jak na szpilkach. Liczyłem godziny do wyjścia. To były najdłuższe dwa dni w moim życiu. Mimo leków nie mogłem spać. Wolność, rodzina, przestrzeń życiowa. Wanna, normalne jedzenie, przyroda,...