Czas

Ja pi… Czasu mi brakuje na pisanie. Żyję, nie piję, pracuję, choruję, kończę kilka dużych spraw, robię porządki w życiu.  W weekend napiszę coś – mam nadzieję.

Współuzależnienie – historia prawdziwa.

Poruszony historią pewnej młodej kobiety, postanowiłem pochylić się nad problemem współuzależnienia po raz kolejny. Takich historii w Polsce i na świecie są miliony a samo współuzależnienie jest często bagatelizowane i pozostaje cichym dramatem wielu domów. Zacznę od definicji – najprostszej, z Wikipedii, bo spotkałem się ze zdziwieniem … współuzależniona...

Wyzwalacze.

Mało kto z pijących zdaje sobie sprawę czym są i jak działają. Jeszcze mniej wiedzą o tym bliscy osób uzależnionych, przez co często popełniają błędy, utrudniające trzeźwienie swoim chorym. Gdy spotykałem się z rodzinami alkoholików i narkomanów, wiele razy widziałem niedowierzanie i spojrzenia pełne niewiary, niechęci nawet. Zetknąłem się...

O nawrocie nieco inaczej.

Nie wiem od czego zacząć dzisiaj. Może od tego że na nowej stronie znalazło się archiwum „walczącego”… Można znaleźć tu wszystko, od samego początku….  Ja tymczasem piszę na poddaszu domu z 1901 roku w Żukowie Morskim koło Darłowa. Mój urlop powoli dobiega końca i widzę jak bardzo był mi...

Bezsilność

Co to znaczy uznać bezsilność wobec alkoholu ? Jest taki krok w AA… Mówi się o tym na terapii… Ja słyszałem, by nie stawać w szranki z alkoholem, bo zawsze przegram. Słyszałem porównania do wchodzenia na ring z zawodowym bokserem… Ucieknij, by nie dać się znokautować… Słyszałem też, by...

Zmiany.

Są duże. Nie tyram już jak przysłowiowy osioł. 8 do 9 godzin to wszystko. Wczoraj osiągnąłem cel i kontynuowałem marszobieg przez równą godzinę czasu. W tym czasie pokonałem 7 km i 200 m. Mogłem więcej, mogłem dłużej, lecz nie o to chodzi. Trzymałem tętno około 140 by spalać tłuszcz...

Wiara w siebie.

Przed opublikowaniem tego wpisu mam mieszane uczucia. Czy się przechwalam ? Nie… jest tak jak piszę… Tylko dlaczego się wstydzę ? Czy boję się, powiedzieć sobie, że sporo potrafię ? Czy wstyd mi jest, że z takimi umiejętnościami dorabiam się garba w warsztacie ? Czy może boję się powiedzieć...

Restart

Po czterech latach pisania „walczącego alkoholika” przyszedł czas na coś nowego. Doszedłem do miejsca, w którym śmierdziało nudą. Ostatni rok mojego „trzeźwienia” był rokiem straconym. Był powolnym powrotem do nałogu. Popełniłem błąd, odstawiając leki. Poczułem się na tyle silny, by sprostać wyzwaniom nowego życia bez żadnych środków farmakologicznych. Depresja...