Albert Einstein.

Po internecie krąży bardzo dużo memów i cytatów Alberta Einsteina. Są… heh… sami przeczytajcie. Ja skomentuję je po swojemu, lecz każdy może zrobić to inaczej.

” Jeśli chcesz opisać prawdę, elegancję zostaw krawcom”.   Dlaczego ? Bo prawda potrafi być szorstka, bolesna, banalna i może sprawić, że poczujemy się upokorzeni. Prawda jednak ma to do siebie, że zawsze się w końcu obroni. Zaczynam od tego, bo uzależnieni zawsze mają problem z tym, co jest prawdą a co jest wyłącznie ich wymysłami. Mi się tak spodobało odkrywanie prawdy o sobie, że stało się to moim nowym hobby. Niedawne odkrycie – nie lubię przebywać wśród dużych grup ludzi. Męczy mnie to i nie czuję się komfortowo. Odkrycie przełomowe o tyle, że przez wiele lat udawałem osobę, która świetnie sobie radzi w każdym towarzystwie. Tymczasem sięgnąłem pamięcią wiele lat wstecz i przypomniałem sobie moje pierwsze wyjazdy w Bieszczady. Trzymałem się na uboczu, miałem problem z tym, by przenikać do szerszego grona ludzi. Receptą oczywiście był alkohol, tylko że po latach, gdy nie mam prawie żadnego wstydu, znów poczułem że nie kręci mnie przebywanie w dużych grupach. Uwielbiam prowadzić konwersacje w cztery oczy… maksymalnie sześć… potem zaczynam czuć stres. Walczyłem z tym na siłę, a dzisiaj nie wiem po co… Taki jestem, że sprawia mi przyjemność przebywanie we własnym towarzystwie lub jednej, dwóch innych osób…  Uświadomienie sobie tego zajęło mi połowę życia. Zabawne, gdy teraz o tym myślę, że tak się starałem być duszą towarzystwa i jakiego osła z siebie przy tym wielokrotnie robiłem…

Jak do tego doszedłem 🙂 i tu kolejny cytat „Nie jestem szczególnie utalentowany. Moją pasją jest po prostu ciekawość.” To prawda. Nie jestem w żaden sposób szczególnie utalentowany. Od dziecka natomiast byłem bardzo ciekawy świata. Mój ojciec do dziś wspomina, że pytałem o wszystko. Jak co działa, do czego służy, z czego jest zrobione, jak jest zrobione. Każdą zabawkę musiałem w końcu rozkręcić na części… Do ostatniego elementu. Gorzej zawsze było z ponownym jej złożeniem.. ciągle zostawały jakieś części… I tak w wieku może 12 lat miałem za sobą pierwszy remont motocykla. Nauczyłem się spawać mając 15 lat. Potem już leciało. Mechanika ogólna, lakiernictwo, obróbka skrawaniem, obróbka drewna, blacharstwo, szkutnictwo, materiały kompozytowe, geodezja, budownictwo i cała masa innych zagadnień… Ciekawość i brak szczególnych talentów… to sprawiło, że wszystkie te umiejętności wykonuję zaledwie poprawnie a i to nie zawsze. Nigdy w niczym nie doszedłem do tak zwanej perfekcji.

Jednak „Radość patrzenia i rozumienia jest najpiękniejszym darem natury.” Oczywiście nie wszystko rozumiem a jest całkiem prawdopodobne, że wiele z rzeczy które uważam za zrozumiałe, rozumiem całkowicie źle. Nie zasypiam więc i cały czas czekam na nowe informacje, bowiem  „Pamięć jest inteligencją głupców.” Pamięć zawodzi, zwodzi, a to co w niej mamy ciągle się zmienia. Nie warto wymieniać nazwiska tego człowieka przy Einsteinie ale to właśnie Goebbels jest autorem stwierdzenia, jakoby kłamstwo powtarzane dość długo stawało  się prawdą… W tym miejscu warto się odwołać do alkoholizmu. Uzależnieni tak często mylą fakty i zwyczajnie kłamią, że w końcu przestają odróżniać to, co jest prawdą a co nie. Nawet nie wiedzą o tym, że ciągle szukają wymówek. Ciągle słyszę teksty w rodzaju – „Ale ty mnie nie rozumiesz ! Ja piję, bo ja przeżywam dramat ! Straciłem pracę, żonę, dziewczynę, kochankę, prawo jazdy, męża, wątrobę ! Ja cierpię ! Ja mam najbardziej przesrane życie na tym świecie ! ”    I staram się być cierpliwy i słuchać tych „tragedii” ale czasami nie wytrzymuję i wymieniam co ja straciłem… Bo jeszcze nikt mnie nie przelicytował 😛 No i oczywiście jest wielkie obruszenie – ale Ty masz teraz wszystko… dom, żonę, dzieci bla bla bla… Ale nie miałem nic. Mam, bo na to zapracowałem. Ja rozumiem co mną rządziło. Ja rozumiem jakimi się obdarowywałem kłamstwami z gatunku „Piję bo : ….. ) Prawda jest jedna – piję bo jestem pijakiem. Czy zdrowy człowiek, który straci pracę idzie pić na tydzień ? NIE ! Co robi przez ten tydzień ? Roznosi podania !  Heh… niedawno usłyszałem od uzależnionej osoby piękne hasło. Od lat wie, że ma problem ale co jakiś czas go wypiera. Więc niedawno, po roku wspólnej pracy nad trzeźwieniem słyszę hasło… „Tylko ty mi wmawiasz, że jestem uzależniony” !! Jebłem… Powiedziałem tylko, że ta rozmowa nie ma sensu i wyłączyłem telefon. Od tamtej pory.. cisza. Kiedyś tłumaczę dziewczynie jak dziecku w podstawówce. Ktoś Ci zrobił głupi dowcip i wbił Ci w krzesło gwóźdź. Usiadłaś i masz dziurę w zadku. Co więc robisz ? No ja bym usunął gwoździa, zaleczył zadek i po krzyku. Tymczasem Ty siadasz na to krzesło raz za razem a potem ryczysz mi, że cię dupa boli !  Znów przychodzi z pomocą Albert   „Głupotą jest ciągle robić to samo i oczekiwać za każdym razem innego wyniku.” Tymczasem uzależnieni tak mają. Piją, żeby było lepiej, wiedząc dobrze, że będzie gorzej… Zabrali prawo jazdy ? To się napiję… oj zabrakło mi… to pojadę po jeszcze. No i tym razem już budzę się w policyjnym areszcie ! Jaki wstyd… No to trzeba zalać robala, bo przecież zabrali prawko a teraz jeszcze wyrok będzie…. Kurde i do pracy nie byłem w stanie dojść ! Zwolnili ! Świnie, oszuści, wyzyskiwacze, gnoje ! Jak śmieli !!! No to się napiję ! Przez takich chamów nie mam wyjścia ! No i żona się dowiedziała, że pracę straciłem… i przespałem listonosza jak papiery z sądu przyszły ! Rozwodem mi grozi ! Ci.a głupia, szmata ! Wszystko przez nią ! Całe życie mnie wk..wia ! Nie piłbym jakby nie ona… jędza… Nie wytrzymała… odeszła razem z dziećmi…  No i koniec świata ! Policja, sądy, szef i żona ! Przez nich piję ! Nie mam już nic ! Wszystko straciłem ! Nie chce mi się żyć….. Trzeba było na to samo krzesło wsiadać ? Z dupy strzępy ale wódka na stole stoi… Już za pożyczone, na kreskę, ale jest !  Masakra ludzie !

„Istnieje siła, która jest silniejsza od pary, elektryczności i energii atomowej. Jest nią wola.” Tak, tak – to też słowa Einsteina. I nie chodzi tu o osławioną „silną wolę”, która wcale nie jest silna i wcale nie pomaga w wychodzeniu z uzależnień. Chodzi o wolną wolę i o wolę życia.  „Istnieją dwie rzeczy, które są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota i co do wszechświata nie jestem tego taki pewien.” Niestety bywa i tak, że ludzie uzależnieni, którzy doskonale zdają sobie sprawę ze swojej choroby, raz za razem sięgają po alkohol, widząc w nim zbawienie. Po tylu upokorzeniach i upadkach spowodowanych piciem, nadal widzą w piciu rozwiązanie swoich problemów i sposób na wygodne życie. Nadal wierzą w swoje kłamstwa, nadal widzą przyczyny picia w otaczających ich ludziach i świecie. Nadal nie mają sobie wiele do zarzucenia. Nawet gdy trafiają na terapię, przyjmują postawę  „weź mnie pan wylecz”. Siedzą na zajęciach i nic nie robią, jakby uzdrowienie miało przyjść samo. Terapia to nie żadne czarnoksięstwo. Terapeuci nie układają zaklęć i nie wróżą z fusów. Aby wygrać z chorobą, trzeba pracować nad sobą przez wiele miesięcy i lat. Najnowszym absurdem jaki do mnie doleciał było przekonanie alkoholika, że po tygodniu detoksu będzie już zdrowy. No i jest zdrowy na tyle, że znowu mógł się spokojnie upić w przekonaniu, że wszyscy wokół chcą jego zguby…

No dobra, po znowu mnie pierwsza w nocy zastała a obiecałem rano w ogródku coś zrobić zanim przyjdzie upał… więc żegnam się na dzisiaj. Pamiętajcie : „Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko.”

Pogody ducha Wam życzę

Michał

Spread the love
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •   
  •   
  •   
  •   
  •  
  •  

No Comments

Post a Comment