Zwrot przez rufę.

Zajrzałem tu po dwóch miesiącach. Nie czułem potrzeby, by pisać cokolwiek, mówić o alkoholu – ileż można ? Przez kilka lat mówiłem o tym niemal codziennie. W końcu coś pękło. Miałem dość. Myślałem, by to wszystko zamknąć raz na zawsze. Skupiłem się na pracy, domu… normalnym, codziennym życiu… Było...

Pogoda Ducha.

Mam wolne… To znaczy jestem chory, leżę w łóżku i nie tyram. Więc mam wolne. Złości mnie taki stan, gdy nie mogę nic robić. Z drugiej strony, dawniej fajnie mi się pisało bloga. Lęk i głód alkoholowy kładł mnie do łóżka bardzo często a gotujące się myśli przelewałem właśnie...

2018 … podsumowanie.

„Zniknąłem” z bloga na długi czas. Był bardzo trudny. Z jednej strony się cieszę, bo moja firma się rozwija i coraz więcej osób docenia moją pracę. Z drugiej – jestem zmęczony i przepracowany. Całą metodę HALT diabli wzięli przez ten czas. O dziwo udało się w miarę zachować spokój...

Lęki

Zaczął się sezon na panele 🙂 czyli mało kiedy opuszczam warsztat teraz.  Jest tyle pracy, że z trudem ogarniam wszystko. W miniony weekend przeżyłem coś… coś niezwykłego… Wycinkę drzew. Co w tym niezwykłego, można zapytać. Świerki, mające prawie 40 lat, stojące pomiędzy domkami letniskowymi. Bez szans żeby położyć je...

Spirala złudzeń.

Wczoraj, przez kilka godzin usiłowałem wytłumaczyć uzależnionej osobie, że wymyśla sobie powody do picia. Na próżno. Nie było szans by się przebić. Uznała, że ma w życiu tak źle, że nie da rady trzeźwieć. Znamy się drugi rok i ten schemat zachowania poznałem u niej aż za dobrze. Dla...

Wokół mnie.

Ludzie nie dają mi zapomnieć kim jestem. A może to ja nie daję sobie… Mam wyczulone „oko i ucho” na alkohol. Sklepy. Nie zdawałem sobie sprawy z tego jak wielu alkoholików mnie otacza. Wczoraj byłem w niewielkim sieciowym markecie spożywczym. W jednym czasie było tam pięć uzależnionych osób. Godzina...

Za oknem dżdży.

Miesiąc czasu.  Przestałem pisać… pochłonęła mnie praca przy domu i w warsztacie. Zrobiłem swego rodzaju listę spraw, które wymagają mojej uwagi i przystąpiłem do działania. Wczoraj zakończyłem kilka dużych tematów i dziś chcę troszkę odpocząć. Stan zmęczenia, irytacji, oraz ogólnego zaniedbania własnych potrzeb bardzo źle wpływa na moje trzeźwienie....

Czas

Ja pi… Czasu mi brakuje na pisanie. Żyję, nie piję, pracuję, choruję, kończę kilka dużych spraw, robię porządki w życiu.  W weekend napiszę coś – mam nadzieję.